Co zobaczyć, gdzie spać, gdzie zjeść

Relikty zamku w Sieradzu

Sieradz jest jednym z najstarszych miast w Polsce. Najdawniejsze ślady osadnictwa na tym terenie datowane są na VI-VII w. n.e. Najstarsza wzmianka o Sieradzu pochodzi z 1136 r. z bulli papieża Innocentego, w której dzisiejsze miasto wymieniono jako gród kasztelański. W wyniku przeprowadzonych badań archeologicznych ustalono, że gród sieradzki powstał w połowie XI wieku. Usytuowany był na kępie pośród podmokłych łąk, nad rzeką Żegliną.

W XII w. geograf arabski al-Idrisi wymienia Sieradz obok Gniezna, Krakowa i Wrocławia jako jeden z najważniejszych grodów na terenie współczesnej Polski. O dokumencie lokacyjnym dla Sieradza nic nie wiadomo. Według pisma z 1298r prawa miejskie nadał Sieradzowi książę Kazimierz Konradowic. Prawdopodobnie nastąpiło to między rokiem 1247 a 1255.

Około połowy XIII wieku w okresie rozbicia dzielnicowego Sieradz stał się książęcą siedzibą Leszka Czarnego, co spowodowało przebudowę starego grodu. Otoczony został nowym wałem, którego grubość u podstawy sięgała 7 metrów. Na kolistym dziedzińcu, gdzie mieściły się drewniane zabudowania, wzniesiono ceglaną kaplicę w formie rotundy. Być może spełniała ona także rolę obiektu obronnego. W roku 1331 na Sieradz najechali Krzyżacy, doszczętnie go paląc. Na kolistym dziedzińcu drewnianych budynków stanęła wówczas murowana kaplica w formie rotundy, być może pełniąca również funkcję obiektu obronnego. Upadek sieradzkiego grodu nastąpił w 1331 r. podczas najazdu Krzyżaków, którzy doszczętnie go spalili.

Do odbudowy sieradzkiej warowni - jak podaje w swych zapiskach Janko z Czarnkowa - doszło w czasach króla Kazimierza Wielkiego. Murowany zamek wzniesiony został w miejscu zniszczonego grodu drewnianego ("castrum antiqum") - brak danych uniemożliwia jednak dokładne odtworzenie jego wyglądu.

Warownię zaczęto wznosić około 1357 r. Przyjmuje się, że zamek otoczony był murem obwodowym o nieregularnej formie zbliżonej do okręgu, prawdopodobnie pokrywającym się swym zarysem z przebiegiem dawnych wałów ziemnych. Mur zamkowy składać się miał z 12 odcinków różnej długości połączonych ze sobą a jego łączna długość wynosić miała 220 metrów.

W południowej części dziedzińca wzniesiono główny budynek zamkowy nazywany "domem wielkim". Przemawia za tym znajdujący się właśnie w tej części najdłuższy, prawie 40-metrowy prosty odcinek murów. Wschodnia załamana ku północy część budynku kryła w sobie rotundę Leszka Czarnego.

Wjazd do zamku prowadził przez bramę od północy i był strzeżony przez ośmioboczną wieżę główną, stojącą na obwodzie muru, nieco na zachód od bramy. Pozostałą zabudowę warowni stanowiły budynki drewniane wśród których wyróżniał się tzw. dom sądowy położony w zachodniej części dziedzińca.

XV stulecie nie przyniosło większych zmian w wyglądzie zamku. Wzniesiono wtedy jedynie wysunięty przed linię murów budynek bramny. Dokonywane w następnych wiekach przebudowy między innymi po pożarze w roku 1578 czy po zniszczeniach szwedzkich w czasie potopu również niewiele zmieniły jego ogólny wygląd.

Spotykające zamek klęski oraz brak należytej konserwacji jego murów w czasach nowożytnych spowodowały że zaczął się on chylić ku upadkowi. Jego stan był na tyle poważny że w roku 1742 przechowywane w nim archiwa przeniesiono do miasta.

W roku 1792 miejscowy sejmik podjął decyzję o rozbiórce ruin zamkowych, w celu uzyskania cegły na budowę nowego archiwum. Decyzja ta doprowadziła do zupełnej likwidacji pozostałości po zamku.

Opis zamku wg stanu z przełomu lat 50. i 60. XVIII w.

Zygmunt Kaczkowski, powieściopisarz historyczny żyjący w latach 1825 - 96, w swojej książce "Anuncjata" zawarł opis zamku według stanu z przełomu lat 50. i 60. XVIII wieku. Według tego opisu:

"...Zamek to był obszerny, wyniosły i piękny, a jak powiadano naówczas, był on srodze zmurowany z ciosowego kamienia, wspaniały ku mieszkaniu, ku obronie stateczny. Składał się on, nie licząc w to innych pomniejszych dodatków i głębokich podziemiów, bez których się nie umiała obchodzić architektura ówczesna w Polsce, głównie z dwóch skrzydeł i środkowego gmachu, czyli korpusu. Obadwa skrzydła, z których północne kończyło się wielką basztą czworograniastą z galerią, zawieszoną już prawie nad szumiącymi falami rzeki, dochodziły bokami swymi aż do samego brzegu Warty, który, równie srodze obmurowany ciosem, czynił przystęp do zamku jeszcze trudniejszym z tej strony niż z każdej innej.

Ponieważ zaś środkowy gmach zamku, łączący obadwa skrzydła ze sobą, był odsuniony od brzegu rzeki o kilkadziesiąt kroków, więc tym sposobem w samym wnętrzu zamku, a przecież na samym brzegu Warty, znajdował się mały, podłużno – czworograniasty dziedzińczyk, który dawniej nie miał i nie mógł mieć żadnego znaczenia, lecz późniejszymi czasy, przemyślną ręką ogrodnika Włocha zamieniony w bardzo misternie wypracowany ogródek, nabrał nie tylko znaczenia, ale nawet i osobliwszej sławy na całe województwo sieradzkie..."

I dalej o wnętrzu zamku:

"...Główną jego częścią nie były gmachy środkowe, tylko skrzydło północne. Pod tym skrzydłem tedy, jak i pod całym zamkiem, znajdowały się najpierw dosyć głębokie podziemia, które były użyte na składy starych dział niepotrzebnych, na wielkie święta wywlekanych moździerzy, pradziadowskich śmigownic i arkebuzów, a nareszcie całych beczek strzelnego prochu i kul różnego kalibru. Obok tej starożytnej zbrojowni miała miejsce piwnica, pełna także starożytności, z tą jednak ważną od tamtych różnicą, iż te mogły dać ognia na zawołanie, podczas kiedy tamte bez użytku leżały.

Nad podziemiami znajdowały się tak zwane przyziemia, niskie, sklepione komnaty dla kasztelańskiej służby. Nad tymi przyziemiami dopiero wznosiło się piętro mieszkalne, a w nim główne komnaty. Pomiędzy nimi pierwsza od sieni była sala jadalna. Był to gmach wielki, lecz starożytny jeszcze i już od niepamiętnych czasów nie odnawiany. A więc ściany tej sali były gipsowane na biało, ze sztukateriami u kolumn i z ozdobami ze złota. Cztery wysokie gotyckie okna były zarazem i drzwiami i wyprowadzały na szeroką galerię, zawieszoną nad brzegiem szumiącej u dołu Warty. U stropu, wyzłoconego w jakieś floresy, wisiało lustro brązowe o stu pięćdziesięciu świecznikach.

Pod lustrem stał stół dębowy na kilkadziesiąt osób, a około niego kilkadziesiąt krzeseł poręczowych, także dębowych, z sążnistym oparciem z tyłu, czerwonym kordybanem w złote kwiaty wybitym. Pod jedną ścianą stało sześć szaf olbrzymich, zawierających w sobie farfury, za Sasów dopiero upowszechnioną porcelanę i od wieków znane srebra stołowe. Przy drugiej ścianie stała wąska i długa szafa z zegarem, na ścianach wisiało kilka obrazów olejnych przedstawiających sceny biblijne.

Wszakże w następnej komnacie, która była tak zwaną bawialnią, było widać już miękkość, przepych, a nawet rzeczywiste bogactwo. Urządzenie tej komnaty było jak wszystko, co się znajdowało w tym domu, przynajmniej o pięćdziesiąt lat starsze od czasu, na którym obecnie stoimy. Widziałeś, więc najpierw na posadzce olbrzymiego rozmiaru prawdziwy perski kobierzec. Na ścianach zadziwiały oko pyszne makaty. Dalej w tejże komnacie widać było sprzęty paradne z mahoniowego drzewa, adamaszkiem obite, które już nie były naówczas osobliwością, ale pomiędzy nimi znajdowało się kilka sztuk hebanowych, wykładanych perłową macicą.

Pomiędzy oknami zawieszone było do stropu sięgające zwierciadło, ujęte w szerokie w ogniu złocone ramy, z filuternym dla dam niemłodych napisem. Pod zwierciadłem była zawieszona ogromna koncha ze srebra, którą dwa gryfy z brązu utrzymywały na skrzydłach, a do której ze srebrnej mordy jakiegoś morskiego potwora tryskała woda świeża, sztucznie wyprowadzona w górę. Po kątach tej komnaty stały na postumentach marmurowe posągi, dalej sztuczne porcelanowe i brązowe zegary z kurantami lub bez nich.

Za tą komnatą znajdowała się druga, mniejsza cokolwiek, okrągło - podłużna, wyłożona zwierciadłami dokoła a z tej dopiero po sześciu wschodach, opatrzonych sztucznie rzeźbioną poręczą, zstępowało się do komnaty ostatniej i w tym skrzydle narożnej.

Komnata ta była tak wielka, jak i sala jadalna, tylko trochę więcej podłużna. Ściany jej wyłożone były drzewem dębowym, zapuszczonym na ciemno, a przedstawiającym bardzo misterne i pracowite rzeźby dokoła. Takiż sam był strop, czyli pułap właściwie, belkowany w kwatery i w każdej z kwater mieszczący jakąś głowę ludzką albo zwierzęcą.

W ścianie podłużnej znajdował się komin olbrzymi z lanego żelaza, który stojąc oparty na żelaznych kolumnach, wydrążonych we środku, zarazem i piec zastępował, ogrzewając zimą tę ogromną komnatę.

Komnata ta, jak to łatwo wnieść można ze sześciu wschodów prowadzących do niej, była o tyle wyższą od komnat tamtych, dlatego stąd był uczyniony wchód od biblioteki i muzeum, które się znajdowały w kilku niskich pokojach, położonych nad tamtymi komnatami na drugim piętrze.

Wchód ten był osobliwy już, dlatego samego, że prowadziły doń schodki kręcone zewnętrznie, ustawione w tejże komnacie. Przez te schodki wychodziło się na galerię o żelaznej poręczy, która wisiała nad schodkami i była zwana tradycjonalnie żelaznym krużgankiem. Z tego krużganku prowadziły drzwi do biblioteki. Stojąc tedy w miejscu żelaznego krużganku, mamy w tejże ścianie podłużnej, dalej po lewej stronie, owe sześć schodów prowadzących do dalszych komnat, a za nimi żelazny komin.

Po prawej stronie w ścianie poprzecznej jedno okno gotyckie, dające widok na Wartę. Naprzeciw nas ściana podłużna z dwoma takimiż oknami, a przy niej w rogu kilka starożytnych fotelów, wielka kanapa, stolik pomierny i innych sprzętów cokolwiek. Ściana zaś druga poprzeczna, zajmująca głębię komnaty, zastawiona jest łożem samego kasztelana, które tam stoi pomiędzy czterema kolumnami i w nogach zasłonione jest ścianką parapetową, obwieszoną jeszcze nadto kotarą z zielonej jakiejś tkaniny.

Koło łoża przy głowach stoi niska marmurowa kolumna, na której lichtarz srebrny ze świecą woskową. Koło kolumny szerokie krzesło poręczowe, zaś za kotarą w nogach, drzwi szerokie i niskie, którymi znowu po wschodach zstępuje się do wspomnianych już wyżej pomieszkań służby w przyziemiach....

Rotunda na wzgórzu zamkowym

Rotunda w Sieradzu została odkryta w 1968 roku. Był to obiekt sakralny zbudowany z dwóch części. Część zachodnia - nawa, założona była na planie koła i posadowiona na kamiennym fundamencie. Grubość muru wahała się 2,20 do 2,40 metrów. Część wschodnia - absyda, zamknięta była od wschodu trzema bokami ośmioboku i postawiona również na kamiennym fundamencie. Grubość muru wynosiła około 1 metra. Lico zewnętrzne i wewnętrzne rotundy wykonane było z cegły "palcówki" w wątku wendyjskim.

Rotunda była obiektem dwukondygnacyjnym zorientowanym na osi wschód - zachód. Rotunda sieradzka była jedynym obiektem tego typu w Polsce, co w połączeniu z istniejącym tu palatium książęcym, czyni wzgórze zamkowe jednym z najciekawszych stanowisk posiadających wczesny ceglany zespół architektoniczny. Historia badań archeologicznych na wzgórzu zamkowym (fragmenty oparte na szczegółowym opisie prac):

1969

Prace były prowadzone przez mgr Krzysztofa Nowińskiego z udziałem mgr Anny Dzierzgowskiej i studentów Uniwersytetu Warszawskiego, a finansowane przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Łodzi i Muzeum Regionalne w Sieradzu. Celem badań było poznanie zabudowy wzgórza z czasów istnienia tu grodu i zamku, ze szczególnym uwzględnieniem systemu obronnego.

Badania prowadzono w pięciu wykopach o łącznej powierzchni ok. 400 metrów kwadratowych. W wykopach odkryto dolne części ceglanej baszty na kamiennym fundamencie o średnicy zewnętrznej 9,8 m. Odkryta została piwnica baszty z fragmentami sklepienia, fragmenty schodów ceglanych i filar podtrzymujący sklepienie piwnicy. Pod podłogą z desek znaleziono duże ilości ceramiki pochodzącej z XIII i XIV wieku, ułożonej warstwami.

W tym samym wykopie natrafiono na przylegający do baszty fragment muru obwodowego. Ślady tego muru odkryto również w wykopach prostopadłych do skarpy wzgórza. Przecinał on i niszczył konstrukcje drewniane z wcześniejszego okresu – chatę zrębową i wały izbicowe z XII–XIII wieku. W dwóch wykopach, ale na różnych poziomach odsłonięto dziedziniec zamku. Odkryto też przebieg muru obwodowego we wschodniej części wzgórza.

1970

Badania kontynuowane były w wykopach z roku poprzedniego. W pracach nie uczestniczyła mgr Anna Dzierzgowska. Powiększony został wykop wokół baszty, przez co odsłonięto półokrągłą budowlę przylegającą od strony wschodniej do baszty. Stwierdzono, że odkryte mury stanowią pozostałość rotundy, w której znajdowała się kaplica.

Na podstawie badań materiału znalezionego w rotundzie ustalono, że obiekt ten wybudowano w pierwszej połowie XIII wieku, najprawdopodobniej w latach czterdziestych tego stulecia i jest pierwszym tego typu obiektem odkrytym na terenie Polski. Rotunda przylegała do wału obronnego, którego izbice dochodziły do niej od strony południowej. Od strony północnej przylegały do niej belki, które stanowiły wzmocnienie terenu wzgórza przeznaczonego pod zabudowę.

1971

Badania tego roku finansował Wojewódzki Konserwator Zabytków w Łodzi. Prace kontynuowano w wykopie z późnoromańską rotundą. Dokonano pomiarów cegieł i przeprowadzono inwentaryzację architektoniczną. W wyniku badań ustalono, że rotunda została postawiona częściowo na materiale z XII wieku.

W wykopach sondażowych znaleziono rów fundamentowy przecinający warstwy z XII wieku. Dno rowu wyłożone było deskami, na które wrzucono kamienie a na to wszystko gruz ceglany z zaprawą wapienną. Do muru od strony południowej dochodził mur drewniano ziemny z połowy XIII – końca XIV wieku.

Następnie w wykopach odkryto fragmenty wału obronnego w zachodniej północnej części wzgórza. Wał zbudowany był w technice skrzyniowej, którą wzmacniały potężne i głęboko wbijane pale o przekroju prostokątnym. Znaleziono narożnik drewnianego budynku z XV wieku, który był, jak się przyjmuje fragmentem zamkowej kuchni. Odkryto również bramę wjazdową z murem o grubości 3 metrów.

1972

Badania prowadzone były przez mgr Urszule Perlikowską, a finansował je Wojewódzki Konserwator Zabytków w Łodzi. W wykopie usytuowanym prawdopodobnie na linii wałów odsłonięto drewnianą konstrukcję, która może być związana z wałem z XIII wieku. W innym wykopie natrafiono na pozostałości wału z XII wieku. W wyniku badań prowadzonych w wykopie z rotundą zdołano zlokalizować pierwotny przebieg wału i zarys wzgórza.

1973

Badania prowadzone były przez mgr Urszule Perlikowską, a finansował je Wojewódzki Konserwator Zabytków w Łodzi. W wyniku prac prowadzonych w wykopie z rotundą odsłonięto fragment muru, który jest prawdopodobnie częścią odkrytego w drugim roku wykopalisk obiektu ceglanego. Mur zbudowany jest z cegieł ułożonych w wątku wendyjskim połączonych zaprawą wapienną.

W pobliżu rotundy natrafiono na warstwy wału drewniano-kamienno-ziemnego przykrytego gliną datowanego wstępnie na XIII wiek. Odkryto również ślady drewnianej podłogi dwunastowiecznej chaty.W wykopie usytuowanym na wale odsłonięto bardzo dobrze zachowane konstrukcje drewniano-kamienno-ziemne z XIII wieku.

1974

Badania dalej prowadzone były przez mgr Urszule Perlikowską i finansowane przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Łodzi.Założone zostały 2 nowe wykopy. Celem prac było uchwycenie dalszego przebiegu obiektu ceglane związanego z rotundą. Odsłonięto mocno zniszczony mur o szerokości 95 cm, wykonany z cegieł ułożonych w wątku wendyjskim, połączonych zaprawą wapienną.

Mur zlokalizowany jest na wschód od rotundy i posiada kształt pięcioboku. Z wnętrza obiektu wydobyto przemieszane warstwy z materiałem ceramicznym datowane od XVI wieku do czasów współczesnych.

1975

Prace prowadziła mgr Urszula Perlikowska i mgr Hanna Młynarczyk. Finansowane były przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Łodzi. Kontynuowano badania wewnątrz ceglanego obiektu, który tworzy całość z rotundą. Badano północną część obiektu – warstwy związane z kolejnymi fazami niszczenia. Całkowicie przebadano 4 paleniska z początku XIII wieku. Trwały również badania nad zabudową grodu z XII wieku.

1976

Badania prowadziła mgr Urszula Perlikowska – Puszkarska i mgr Hanna Młynarczyk. Finansowane były przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Sieradzu.W dalszym ciągu trwały badanie we wnętrzu rotundy w celu znalezienia profilu dochodzącego do wewnętrznych murów rotundy, wzdłuż osi centralnej.

Poszukiwano też poziomu starszego od rotundy w jej wnętrzu. W jednym z wykopów odsłonięto warstwy kulturowe datowane wstępnie na drugą połowę XI wieku do końca XII wieku. Materiał zabytkowy złożony został w Pracowni Archeologiczno – Konserwatorskiej w Warszawie.

1978

Badania prowadziła mgr Urszula Perlikowska – Puszkarska i mgr Hanna Młynarczyk. Finansowane były przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Sieradzu. Badania trwały po zewnętrznej stronie murów rotundy wzdłuż centralnej osi obiektu. Uzyskano profil dochodzący do muru i zinterpretowano układy stratygraficzne we wnętrzu i na zewnątrz obiektu. Czas powstania i użytkowania rotundy powiązany został z przylegającym do jej murów zewnętrznych wałem z drugiej połowy XIII wieku i początku XIV wieku.

W jednym z wykopów odtworzono przebieg murów obwodowych i dużego domu związanych z czternastowieczną zabudową zamku. Odkryto najmłodszą fazę z początku XIV wieku zawierającą materiał pochodzący z wnętrza grodu i z rozbiórki budowli ceglanej z XIII wieku. Materiał ponownie trafił do Pracowni Archeologiczno – Konserwatorskiej w Warszawie.

1979

Badania prowadziła mgr Urszula Perlikowska – Puszkarska i mgr Anna Urban, a finansowane były przezWojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Sieradzu. W odkrytych rok wcześniej spalonych fragmentach 4 chat natrafiono na duże ilości materiału zabytkowego; fragmenty ceramiki, kości zwierzęce, przedmioty z metalu, kości, rogu, szkła, amulety, skóry. W wykopie w południowej części wzgórza uchwycono zewnętrzny stok wału datowany na drugą połowę XIII wieku i początek XIV wieku oraz zasięg osadnictwa z XII wieku.

1980

Badania prowadziła mgr Urszula Perlikowska – Puszkarska i mgr Anna Urban, a finansowane były przezWojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Sieradzu. Wyjaśniona została zależność pomiędzy poszczególnymi poziomami osadniczymi w centralnej i południowej części wzgórza.

Natrafiono na gruz ceglany z nieznanego obiektu, starszego od rotundy, oraz na fragment chaty, która jest datowana na schyłek XIII i początek XIV wieku. Odsłonięto dalsze fragmenty zabudowy z końca XII i początku XIII wieku.

Uchwycono poziom dziedzińca zamkowego datowany na XIV wiek oraz natrafiono na fragmenty bardzo dobrze zachowanych konstrukcji drewnianych, które wstępnie zinterpretowano jako fragment studni. Badania zostały zakończone, a materiał i dokumentację przekazano do Pracowni Archeologiczno – Konserwatorskiej w Warszawie.

Stan obecny

Obecnie w terenie nie ma żadnych widocznych pozostałości zamku. Odkryta rotunda sieradzka została zasypana. Jedynym namacalnym świadectwem istnienia zamku są odrzwia z piaskowca odkupione od Żydów w 1925 roku przez księdza Walerego Pogorzelskiego i wmurowane we frontową fasadę sieradzkiej fary.
INFORMACJA TURYSTYCZNA
Informacja turystyczna
Punkt Informacji Turystycznej w Sieradzu
Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu

ul. Żwirki i Wigury 4
98-200 Sieradz
tel. 43 827 16 41
fax. 43 827 16 41
info@pbp.sieradz.pl
ROTWLAutor: Piotr Sölle

Ostatnia aktualizacja: 2009-07-29 12:22:01
Zmodyfikowane przez: Piotr Sölle

Warto zobaczyć

Jak spędzić czas?

Muzea i skanseny

Gdzie spać? [1] - Baza noclegowa kategoryzowana

Gdzie spać? [5]- Baza noclegowa niekategoryzowana

Gdzie zjeść? [24]

Znajdź hotel

 

Nasza fotogaleria

fot. Ryszard Bonisławski -1238919840
Łęczyca
Zamek Królewski
fot. Ryszard Bonisławski

fot. Ryszard Bonisławski -1248952432
Oporów
Zamek Oporowskich
fot. Ryszard Bonisławski

fot. Piotr Sölle -1251550189
Besiekiery
Ruiny zamku
fot. Piotr Sölle

fot. Tomasz Szwagrzak -1248867275
Wojsławice
Ruiny zamku na wyspie
fot. Tomasz Szwagrzak

fot. Tomasz Szwagrzak -1248932329
Wolbórz
Zachowany kartusz herbowy
z wolborskiego zamku
fot. Tomasz Szwagrzak

fot. Marek Śmigiel -1248949380
Drzewica
Ruiny zamku Drzewickich
fot. Marek Śmigiel

fot. Marek Śmigiel -1248949453
Drzewica
Ruiny zamku Drzewickich
fot. Marek Śmigiel

fot. Marek Śmigiel -1248949504
Drzewica
Ruiny zamku Drzewickich
fot. Marek Śmigiel

fot. Ryszard Bonisławski -1248951311
Łęczyca
Zamek Królewski
fot. Ryszard Bonisławski

fot. Ryszard Bonisławski -1248952581
Oporów
Zamek Oporowskich
fot. Ryszard Bonisławski